Masz stos biletów z ostatnich wyjść, piękne opakowania z ulubionych sklepów i garść naklejek, które czekają na swój moment. Ale gdy siadasz do notesu i chcesz to wszystko wkleić, okazuje się, że zwykły klej w sztyfcie kompletnie nie daje rady przy błyszczącej folii. Albo klei, ale wszystko się marszczy. Albo przeklejasz element po raz trzeci i nadal nie jesteś z tego zadowolona.
Dobry klej do journalingu to jedna z tych rzeczy, o których nikt Ci wcześniej nie powiedział, a które naprawdę robią różnicę. Nie chodzi o to, żeby mieć ich pięćdziesiąt. Wystarczą trzy, może cztery sprawdzone typy, żeby móc przykleić praktycznie wszystko, co wpadnie Ci w ręce podczas podróży czy kreatywnego popołudnia w domu.
W tym wpisie pokażę Ci sprawdzone kleje, które wybieram do tworzenia kolaży. Jeśli wolisz formę video, obejrzyj film na moim kanale na YouTube „Moje 3 ulubione kleje do kolażu".
Klej w sztyfcie – stary, dobry klasyk
Zacznijmy od podstaw. Klej w sztyfcie to najprawdopodobniej coś, co masz w domu od lat. Jest praktyczny, wydajny, doskonale sprawdza się przy klejeniu papieru do papieru. Właśnie dlatego jest pierwszym wyborem przy większych kolażach, gdzie przyklejamy wiele elementów jednocześnie.
Ma jednak jedną cechę, którą warto mieć na uwadze: jest odrobinę mokry. Jeśli zależy Ci na idealnie gładkich kartkach, możesz zauważyć lekkie falowanie, szczególnie przy cieńszym papierze lub gdy łączysz klejenie z technikami malarskimi w tle. W moim kolażowniku widać to na kilku rozkładówkach i... szczerze? Jest to po prostu cecha tych stron. Dlatego do kolażowania najlepiej wybrać notes z grubszym papierem, takim jak notesy Devangari w 120 gsm – wtedy nawet mokry klej nie powoduje przykrych niespodzianek.
Klej w sztyfcie mam zawsze ze sobą również podczas podróży. Jest mały, więc bez problemu zmieści się w saszetce. Idealny do codziennego, szybkiego wyklejania.

Kiedy sięgam po klej w sztyfcie? Gdy kleję duże fragmenty papieru, wycięcia z gazet, wydrukowane zdjęcia lub tło pod kolaż.
Klej w taśmie – ratunek przy trudnych materiałach
Niektóre skarby z podróży i codziennych wyjść mają to do siebie, że kompletnie nie chcą współpracować z klasycznym klejem. Folia, pognieciony bilet, błyszcząca ulotka z wystawy – każdy z nich potrzebuje czegoś mocniejszego. Właśnie dlatego zawsze mam przy sobie klej w taśmie.
Jeśli używałaś kiedyś korektora w taśmie – tego, którym przesuwa się rolkę po papierze, żeby zakryć błąd – to już wiesz, jak działa klej w taśmie. Mechanizm jest identyczny, tylko zamiast białej, kryjącej warstwy zostawiasz cieniutki, przezroczysty pasek kleju. Zero bałaganu, zero czekania na wyschnięcie.
Klej w taśmie sprawdza się świetnie przy:
- foliowanych biletach, ulotkach i opakowaniach – materiałach, do których klej w sztyfcie nie przylega
- pomiętych lub pogiętych kawałkach papieru – możesz zaznaczyć wybrane fragmenty i docisnąć je do strony
- grubszych kartonikach i elementach z teksturą
- plastikowych naklejkach
Mam w swoim travel journalu kilka takich ulubionych wklejek – kopertę z ładnym logotypem małej kawiarni, bilet na wystawę ze śliską, foliowaną powierzchnią albo opakowanie z butiku z papeterią. Papier był lekko pognieciony po tygodniu w torebce, ale klej w taśmie poradził sobie z nim bez problemu. Tego nie da się osiągnąć zwykłym klejem w sztyfcie.

Klej w taśmie to must-have, jeśli prowadzisz dziennik z podróży
Wybierz go też, gdy zajmujesz się scrapbookingiem i używasz niekonwencjonalnych materiałów (więcej o tym, jak zacząć travel journal, przeczytasz tutaj: Travel Journal – co to jest i jak zrobić dziennik z podróży?).
Klej w pisaku – precyzja i funkcja post-it w jednym
To zdecydowanie najbardziej zaskakujący typ kleju, który mam w swojej kolekcji. Mówię o kleju w pisaku Zig Two-Way Glue. Klej jest w formie pisaka markera i wyróżnia się dwiema cechami, które zależą od tego, jak długo będzie wysychał.
Jak działa klej Zig Two-Way Glue?
Na mokro, zaraz po nałożeniu, klej wiąże papier trwale. Działa jak klasyczny klej do papieru, kartoników i podstawowych materiałów.
Po wyschnięciu tworzy warstwę przypominającą klej montażowy, trochę plastikową, o właściwościach zbliżonych do... karteczki post-it. Tak, dobrze czytasz. Przyklejony element możesz odkleić i przenieść w inne miejsce.
To otwiera zupełnie nowe możliwości w planowaniu:
- Tworzysz kartkę z zadaniem i przyklejasz ją tymczasowo do konkretnego dnia w planerze niedatowanym Devangari
- Gdy zadanie jest wykonane (albo zmieniasz plany), odklejasz i przenosisz ją dalej
- Możesz też po prostu testować kompozycję kolażu, zanim zdecydujesz się na trwałe przyklejenie elementów

Klej w pisaku pozwala na największą precyzję.
Dodatkową zaletą jest precyzja. Końcówka pisaka pozwala na klejenie punktowe. Czyli nawet najmniejsze elementy przykleisz bez brudzenia palców.
Taśma washi – nie klej, ale nieoceniona pomoc przy wyklejaniu
Technicznie rzecz biorąc, taśma washi nie jest klejem. Ale nie wyobrażam sobie prowadzenia journala i kolażowania bez niej. To papierowa taśma dekoracyjna o jednej niezwykłej właściwości: można ją łatwo odkleić od papieru bez pozostawiania śladów czy rozrywania strony.
Używam jej na co najmniej trzy sposoby:
- Dekoracja rozkładówki – fragmenty taśmy washi w różnych kolorach pięknie zdobią marginesy, tła stron, wyznaczają sekcje
- Tymczasowe mocowanie elementów – gdy nie jestem pewna, czy chcę coś przykleić na stałe, taśma washi przytrzymuje element bez ryzyka uszkodzenia strony
- Materiał do kolażu po malowaniu – to mój ulubiony trik. Używam taśmy washi jako maskownika przy malowaniu akwarelami. Po wyschnięciu ją odklejam, a na kartce zostają piękne, malowane pasy z wyraźną krawędzią. Fragmenty, które mi się szczególnie podobają, trafią potem do kolażownika lub junk journala jako gotowy element kompozycji. Do takich eksperymentów świetnie sprawdza się szkicownik mix-media Wildflower Whispers na papierze 250 gsm – wytrzymuje zarówno akwarele, jak i klejenie.
Taśma washi jest też moim stałym towarzyszem podróży. Mam zawsze kilka rolek w różnych kolorach, zajmują tyle miejsca co nic, a dodają całej estetyki stronie.
Jeśli chcesz zobaczyć, jak można dekorować notes i łączyć techniki kolażu z planowaniem, koniecznie zajrzyj do artykułu: Kolaże, wyklejanie, scrapbooking w notatniku. Zobacz, jak ozdobić Bullet Journal
Jak pakować kleje na podróż?
Jeśli prowadzisz travel journal, wiedz że te cztery typy klejów bez problemu zmieszczą się w kosmetyczce lub małej saszetce. Mały klej w sztyfcie, rolka kleju w taśmie, pisak Zig Two-Way Glue i dwie-trzy rolki taśmy washi – to kompletny zestaw do wyklejania wszystkiego, co zbierzesz w podróży.
Każdy z nich zajmuje się czymś innym:
- Sztyfcik – szybkie, duże klejenie papieru
- Taśma klejąca – trudne materiały, folia, pognieciony papier
- Pisak – precyzja i opcja tymczasowego przyklejenia
- Washi – estetyka, zabezpieczenie i dekoracja jednocześnie
Dzięki temu nie musisz się zastanawiać, czy coś da się przykleić – po prostu sięgasz po właściwe narzędzie i cieszysz się procesem.
Twórz w notesie, który to wytrzyma
Wszystkie te techniki klejenia mają jeden wspólny mianownik. Aby w pełni z nich korzystać, potrzebujesz notesu z papierem, który to wytrzyma. Jeśli klej mokry lub farby wodne sprawiają, że kartki falują i przebijają, frustracja szybko tłumi całą radość tworzenia.
Dlatego notesy Devangari projektowałam z myślą o osobach, które robią w notatnikach więcej niż tylko piszą. Gruby papier 120 gsm, twarda oprawa, format idealny do rozkładania obok siebie różnych elementów. Jeśli szukasz notesu do kolażu i journalingu, polecam szczególnie Dreamy Castle – notes w kropki B5 w miękkiej oprawie albo kompaktowy Night Meadow w formacie A5 – oba świetnie znoszą klejenie, malowanie i mieszanie technik.
A jeśli zastanawiasz się, jak w ogóle zacząć przygodę z kreatywnym prowadzeniem notesu, przeczytaj: Co to jest journaling? Dlaczego warto prowadzić dziennik? – dobry punkt startowy przed pierwszym kolażem.
Najczęściej zadawane pytania
Jaki klej wybrać do travel journalingu dla początkujących?
Najlepszym zestawem na start jest klej w sztyfcie (do papieru) i taśma washi (do dekoracji i tymczasowego mocowania). Te dwa typy pokryją większość potrzeb bez dużego wydatku. Klej w taśmie warto dokupić, gdy zaczniesz zbierać foliowane bilety czy błyszczące ulotki.
Czy klej Zig Two-Way Glue naprawdę działa jak post-it?
Tak – po wyschnięciu klej tworzy warstwę, która pozwala na tymczasowe przyklejenie elementu i jego późniejsze odklejenie bez zniszczenia strony. Działa najlepiej na gładkim papierze. Jest świetny do planowania z ruchomymi elementami lub testowania kompozycji kolażu.
Czy klej w sztyfcie powoduje falowanie kartek w notesie?
Przy cieńszym papierze i dużych powierzchniach klejenia może powodować lekkie marszczenie. Aby tego uniknąć, warto dociskać przyklejony element przez chwilę lub użyć notesu z grubszym papierem – takim jak w serii Devangari.
Czy taśmę washi można używać jako maskownik przy akwarelach?
Tak! To jeden z najpopularniejszych trików. Naklejasz taśmę przed malowaniem, malujesz ponad nią, a po wyschnięciu odklejasz – pozostają ostre, czyste krawędzie. Pomalowane fragmenty taśmy możesz potem wykorzystać jako gotowy element do kolażu.
