Od dawna czułam, że twórczość robi mi dobrze - uspokaja i pomaga porządkować myśli. A niedawno trafiłam na tekst o badaniu z Londynu, w którym ktoś wreszcie na poważnie zajął się tym, co robi z nami kontakt ze sztuką i kulturą. I pomyślałam: okej, czyli to, co instynktownie czuję od lat, ma podstawy naukowe.
Ten wpis nie będzie o nauce. Będzie o nieprofesjonalnej twórczości i o drobnych kreatywnych działaniach, które możesz wpleść w swój dzień.
Twórczość bez wielkiej filozofii: co mam na myśli, gdy mówię o kreatywności?
Kiedy piszę „znajdź czas na twórczość”, nie chodzi mi o to, żebyś rzuciła pracę i otworzyła pracownię ceramiczną (chociaż jeśli kiedyś to zrobisz, kibicuję z całego serca). Mam na myśli zwykłe, małe rzeczy, które robisz rękami i głową:
- bazgroły w notesie,
- kolorowanie dla czystej przyjemności,
- śpiewanie w samochodzie do radia,
- zapisanie kilku zdań o swoim dniu przed snem,
- wklejenie do notesy biletu z kina, czy fragmentu ładnego opakowania.
Jak widzisz, to nie są „projekty artystyczne”. To sposób na to, żeby choć na chwilę przestać być maszyną do ogarniania zadań i znowu poczuć się… człowiekiem.
Dlaczego odcinanie się od twórczości tak mocno nas męczy
Większość z nas żyje dziś w trybie: praca - obowiązki - ogarnianie domu. Twórczość ląduje na samym końcu listy, w rubryce „jak będę mieć wolne popołudnie” (czyli nigdy).
W ten sposób dni zamieniają się w checklisty, po których wieczorem jesteś wykończona, ale niekoniecznie zadowolona z tego, jak minął dzień. Twoja kreatywność służy głównie do gaszenia pożarów i wymyślania rozwiązań dla innych. Na rzeczy „bez celu” - robione wyłącznie dlatego, że są przyjemne - zwyczajnie brakuje miejsca. Sprawdź, jak planować zgodnie ze swoim rytmem dobowym, by na wszystko starczyło czasu.
Coraz mocniej czuję, że twórczość to nie nagroda za bycie produktywną, tylko element higieny psychicznej. Tak jak myjesz zęby, choć nie masz na to osobnej „motywacji”, tak samo warto choć na chwilę „przewietrzyć” głowę kreatywnością.
I właśnie dlatego tak bardzo cieszę się z wniosków badaczy, którzy zauważają, że ludzie częściej mający kontakt ze sztuką i kulturą lepiej funkcjonują i wolniej się starzeją.

Twórczość w dawkach dla normalnej osoby, nie artystki na urlopie
Nie proponuję Ci miesięcznego retreatu w Toskanii. Chcę Ci pokazać, że twórczość możesz wpleść w to życie, które już masz.
Pomysły na twórczość na co dzień
- Narysuj w notesie trzy małe ikonki rzeczy, które dziś były miłe: kubek kawy, promień słońca, ładne kwiaty.
- Zapisz jedno zdanie o tym, za co dziś czujesz wdzięczność.
- Zrób prosty doodle (nie musi mieć żadnego sensu) - Przeczytaj, dlaczego warto doodlować.
Masz więcej czasu? Pobrudź ręce! Pomaluj farbami, zrób kolaż - nie oczekuj efektu, po prostu się pobaw.
Notes - miejsce na kreatywność bez presji
Nie potrzebujesz osobnego „artystycznego” zeszytu, żeby wpuścić do życia trochę twórczości. Wystarczy, że użyjesz notesu, z którego już korzystasz.
Jak możesz to ograć bez dokładania sobie roboty:
- Wykaligrafuj nagłówki.
- Zamiast zwykłej kropki przy checkboxie, zrób mały symbol - kwiatek, gwiazdkę, prosty znaczek, który sprawia Ci frajdę.
- Baw się kolorami.
To są drobiazgi, które nie wymagają „dodatkowego czasu na twórczość”. Planujesz dokładnie to samo, co do tej pory, tylko pozwalasz sobie na odrobinę zabawy przy okazji.
Podczas takich eksperymentach docenisz papier w notesach Devangari. Jest grubszy, więc wytrzyma brush peny, zakreślacze czy cienkopisy.
Jeśli lubisz bardziej „brudne” media, akwarele czy gwasze, wybierz szkicowniki mix‑media, które spokojnie zniosą wodę i intensywne farby.

Dodaj dekoracyjne nagłówki do swojego notesu
„Nie mam talentu” - czyli największa blokada, którą warto raz nazwać
Założę się, że przynajmniej raz pomyślałaś: „Fajnie to brzmi, ale ja nie mam talentu”.
Rozumiem to. Serio. Tylko że:
- nie musisz mieć talentu, żeby bazgrać w notesie, tak jak nie musisz być zawodową biegaczką, żeby pójść na spacer;
- Twoje doodle nie idą na konkurs, tylko do szuflady.
To, czy kreska jest równa, naprawdę nie ma znaczenia, jeśli rysowanie sprawia Ci przyjemność i daje spokój..
Zajrzyj do artykułu Najpopularniejsze przekonania ograniczające twórczość - Jak sobie z nimi radzić?, gdzie rozkładam takie „nie nadaję się” na czynniki pierwsze. Dzielę się w nim moimi sposobami na okiełznanie tych niewspierających głosów w głowie.
Mała wzmianka o badaniu, które tylko potwierdziło to, co czuję
Tak jak pisałam na początku - wpadł mi w oczy artykuł o badaniu z Londynu, w którym naukowcy porównywali ludzi bardziej i mniej zaangażowanych w sztukę i kulturę. W skrócie: ci, którzy częściej mieli z nią kontakt, wolniej się starzeli i lepiej funkcjonowali na co dzień. Tutaj możesz przeczytaj cały artykuł.
Nie mówię Ci o tym, by dokładać poczucia presji, że powinnaś robić więcej.
Myśl, z którą chciałabym Cię zostawić brzmi: masz prawo do pięciu minut twórczości dziennie, tylko dla siebie.
Najczęstsze pytania i odpowiedzi
Jak ozdobić listę zadań w notesie?
Przy liście zadań zacznij od drobiazgów: mały doodle przy ważnym punkcie (kubek kawy, gwiazdka, listki), prosta ramka wokół całej listy albo podkreślony kolorowym zakreślaczem nagłówek dnia. Jeśli chcesz mieć „ściągawkę” na różne ozdobne napisy i tytuły, możesz skorzystać z e‑booka „Brush lettering - dekoracyjne nagłówki i tytuły”, gdzie pokazuję krok po kroku proste formy nagłówków, które od razu podnoszą estetykę stron.
Jakie przybory do twórczości w notesie są najlepsze na start?
Na początek wystarczy jeden zestaw, zamiast miliona pojedynczych pisaków. W gotowych zestawach piśmienniczych Devangari masz już wszystko dobrane kolorystycznie: kropkopis Zig Clean Color Dot (idealny do kropek, trackerów i delikatnych ramek), brush pen Pentel Twin do nagłówków oraz dwa zakreślacze Zebra Mildliner z podwójną końcówką - do podkreślania i detali. Dzięki temu od razu masz spójne kolory i narzędzia, które dobrze współpracują z papierem w notesach Devangari.
Jak przekonać się, że twórczość w notesie nie jest „dziecinna”?
Zamiast pytać „czy to poważne?”, zobacz, jak się czujesz po 10 minutach bazgrania vs. 10 minutach scrollowania. Journaling i prosta twórczość naprawdę pomagają w redukcji stresu i porządkowaniu emocji - piszę o tym szerzej w artykule „Dzienniku stresu - Journaling a dobrostan psychiczny”.
