– Totalnie nie umiem rysować. I to mnie mega blokuje.
To jedno z najczęstszych zdań, jakie słyszę od osób, które marzą o prowadzeniu dziennika z podróży. Problem w tym, że większość z nich myli dziennik z kursem ilustracji.
Masz za sobą niesamowity wyjazd - zapachy, kolory, widoki, które chciałabyś zatrzymać na zawsze. Sięgasz po notes i… zatrzymujesz się. Bo przecież nie umiesz rysować. Bo wyjdzie brzydko. Bo inne dzienniki z podróży, które widziałaś na Instagramie, wyglądają jak dzieła sztuki, a Ty nie skończyłaś żadnej szkoły artystycznej.
Skąd w ogóle bierze się mit o „konieczności rysowania”?
Winowajcą jest Instagram. A właściwie - algorytm, który wynosi na powierzchnię tylko te strony, które są dopracowane wizualnie do perfekcji. Patrzysz na piękne akwarelowe szkice architektury, ręcznie rysowane mapy i kaligrafowane nagłówki i myślisz: to nie jest dla mnie.
A tymczasem za każdym takim kontem stoją lata praktyki, często studia plastyczne albo zwykłe - kilkadziesiąt zapełnionych notesów. Nikt nie zaczął od idealnej strony.
Liczy się Twoja historia, nie technika.
Co tak naprawdę możesz wkleić zamiast rysować?
Kolaż to jeden z najprostszych sposobów na zapełnienie stron dziennika - bez ani jednej narysowanej linii. Bilety, serwetki z kawiarni, etykiety, wycinki z lokalnych gazet, zaschnięte kwiatki, wydrukowane zdjęcia - każdy z tych elementów opowiada historię lepiej niż niejedna ilustracja.

Jedna z moich stron zawiera tylko pocztówkę, zdjęcie i krótki tekst zapisany obok.
Zero rysunków.
A mimo to wystarczy na nią spojrzeć, żeby przypomnieć sobie dokładnie ten dzień.
Jeśli chcesz zobaczyć, jak to wygląda w praktyce i po jakie techniki warto sięgnąć, mam dla Ciebie osobny artykuł: Junk journal, kolaż, scrapbooking – jak ozdobić dziennik z podróży pamiątkami - jest tam cała porcja inspiracji i konkretnych wskazówek.
Pismo jako element wizualny
U mnie często najbardziej ozdobnym elementem strony są ręcznie pisane nazwy miejscowości albo tytuły stron. Kilka liter zapisanych większym rozmiarem potrafi uporządkować całą rozkładówkę lepiej niż kolejna ilustracja.
Nagłówki pisane większymi literami, różne kolory dla różnych sekcji, proste blokowe litery do tytułów - to wszystko sprawia, że strona nabiera charakteru bez jednej narysowanej linii.
Ramki, linie i proste kształty - geometria, która działa
Proste kształty geometryczne nie wymagają żadnego talentu plastycznego. Prostokąt narysowany linijką, okrąg nakreślony wokół monety, skośne linie oddzielające sekcje - to wszystko, czego potrzebujesz, aby strona wyglądała przemyślanie i estetycznie.
Kilka prostych trików:
- ramki wokół tekstu wyróżniają najważniejsze fragmenty,
- linia oddzielająca datę od reszty wpisu sprawia, że strona wygląda jak zaprojektowana
- małe kwadraty i kółka przy listach wyglądają ciekawiej niż zwykłe myślniki
- podkreślenia dwukolorowe (najpierw flamaster, potem ciemniejszy pisak) robią z nagłówka mini-ilustrację
Technika „tylko tekst + kolor” - minimalizm, który dokumentuje wszystko
Ja sama korzystam z tej metody regularnie - szczególnie wtedy, gdy wyjazd jest zbyt intensywny, żeby siadać z pisakami i skupiać się na rysowaniu. W Japonii prawie nie rysowałam. Wyjazd był intensywny, na początku jeszcze chorowałam i zwyczajnie nie miałam siły siadać do szkicowania. Za to zbierałam wszystko - fragmenty map, bilety wstępu, papierowe pamiątki, naklejki. Po powrocie okazało się, że te strony przywołują wspomnienia szybciej niż niejeden dopracowany szkic.
Jeśli lubisz estetykę minimalną albo po prostu brakuje Ci czasu, wypróbuj tę metodę:
- Zacznij od daty i nazwy miejsca - wpisz je dużymi literami lub w ramce
- Opisz jedną chwilę z tego dnia - nie cały dzień, tylko jeden moment, który pamiętasz najlepiej
- Napisz listę: "3 rzeczy, które mnie zaskoczyły" lub "coś, czego spróbowałam po raz pierwszy"
- Dodaj kolorowe detale.
Efekt końcowy jest nie tylko estetyczny - jest też szczery i głęboko osobisty. A dobry notes z grubym papierem, który nie marszczy się od flamastrów i kleju, sprawia, że każda z tych technik działa dokładnie tak, jak powinna.

Nie musisz rysować, by tworzyć dziennik z podróży.
A jeśli jednak chcesz spróbować rysować - od czego zacząć?
Rysowanie z obserwacji to jedna z największych radości, jakie daje dziennik z podróży - i naprawdę nie trzeba do tego talentu. Największą różnicę u początkujących daje zwykle narysowanie pierwszego budynku z obserwacji - nagle okazuje się, że problemem nie był brak talentu, tylko brak sposobu patrzenia.
W moim kursie tworzenia dzienników z podróży zaczynam właśnie od tego. Kurs jest na tyle rozbudowany, że możesz przejść przez niego własną ścieżką - w tym całkowicie pomijając aspekty rysunkowe. Pokazuję w nim techniki kompozycji rozkładówek i pomysły na kolażowe wstawki.
„Nie umiem rysować” - i co z tego?
Większość z nas słyszała to w szkole. Ktoś powiedział, że rysunek "nie wyszedł", że proporcje są złe, że inne dzieci rysują ładniej. I to zostaje - czasem na całe dekady.
Jeśli chcesz poczytać więcej o tym, jak sobie radzić z negatywnymi myślami, zajrzyj do artykułu o najpopularniejszych przekonaniach ograniczających twórczość.
Zacznij na miejscu, nie po powrocie. Wklej jeden bilet. Narysuj jedną ramkę. Nie musisz tworzyć dzieła - musisz tylko zacząć. Są różne sposoby, na to by, podsumować wakacje w Bullet Journal.
FAQ - najczęstsze pytania o dziennik z podróży bez rysowania
Czy dziennik z podróży musi być wizualnie piękny?
Nie - musi być Twój. Estetyka jest przyjemna, ale to treść i emocje nadają dziennikowi wartość. Ładna strona to bonus, nie warunek.
Jakie narzędzia są niezbędne na start?
Absolutne minimum to: notes z grubym papierem, klej w sztyfcie, długopis i kilka flamastrów do kolorowania. Reszta - stemple, washi tape, naklejki - to ulepszenia, nie konieczność.
Czy muszę prowadzić dziennik codziennie w trakcie podróży?
Absolutnie nie. Nawet jeden wpis na kilka dni daje radość i zachowuje wspomnienia. Lepszy jeden szczery wpis raz na trzy dni niż wymuszone strony pisane z obowiązku.
Jak wklejać bilety i papierowe pamiątki, żeby nie odpadały?
Najlepiej sprawdza się klej w sztyfcie do lżejszych elementów lub klej w płynie z pędzelkiem do cięższych. Możesz też używać taśmy washi jako „ramki” trzymającej narożniki. Więcej o rodzajach kleju przeczytasz w artykule: 4 sprawdzone typy kleju do journalingu.
Chcesz prowadzić dziennik z podróży po swojemu?
Właśnie dlatego tworzę kurs o dzienniku z podróży.
Nie po to, żeby każdy rysował identyczne miejskie szkice.
Tylko po to, żebyś potrafiła samodzielnie zdecydować, co warto pokazać na stronie. Czasem będzie to szeroki krajobraz. Czasem pojedynczy kwiat. Czasem ciekawy człowiek spotkany w pociągu.
I żebyś nie była skazana na kopiowanie cudzych pomysłów z Instagrama.
Jeśli od dawna myślisz o prowadzeniu dziennika z podróży, ale wciąż zatrzymujesz się na zdaniu „nie umiem rysować”, zapisz się na listę zainteresowanych, żeby dowiedzieć się jako pierwsza, kiedy będzie premiera.
